Z pewnością spora liczba widzących taki tytuł spodziewa się nowego przepisu na SPAMozaplecze. Ale niestety rozczaruję was. Według mnie spamerskie zaplecze do nabiajania punktów w systemach wymiany linków niedługo się zakończy.
Google ostro się wzięło za czyszczenie SERPow. I dobrze. Koniec z małolatami kopiującymi wiki albo jakieś senniki na subdomenach po to tylko żeby złapać kilka setek punktów w systemie. Potem takiego można spotkać na zlecenia.przez.net oferującego pozycjonowanie na hasło bielizna za 50-100zł miesięcznie.
Ale do rzeczy. Dobre zaplecze to takie, które daje coś użytkownikowi - internaucie. Wiem, że to czasochłonne i trzeba pracy włożyć. Ale coś za coś. Takiego zaplecza - 15-20 podstron z ciekawym contentem Google nie wydupczy z serpów. Bo to dobra strona jest
Robiąc dobrych 20 mini tematycznych zapleczy na różnych adresach IP z linkowaniem z artykułów (precelków mądrze napisanych) mamy ogromnego POWERA. Linki z takiego zaplecza skierowane na domenę z contentem o tej samej lub podobnej treści są niesamowicie mocne.
Dobrze jest także mieć kilka blogów, na któych coś tam sobie piszemy dla potomnych z minimum 200 podstronami w indeksie G.
Ten artykuł powinni przeczytać klienci, którzy zastanawiają się dlaczego pozycjonowanie white hat aż tyle kosztuje ![]()
Na jedną stronę trzeb zbudować około 20 stron tematycznych - zależy od ilości haseł kluczowych i konkurencyjności dla nich. Do tego zlinkowanie z blogów, które nie koniecznie są tematycznie pokrewne ale zawsze jakąś moc przenoszą.